Opinie o Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Rafała Czerwiakowskiego. (Szpital) w Kraków (Małopolskie).
Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Rafała Czerwiakowskiego
Henryka Siemiradzkiego 1, 31-137 Kraków
Opis
Informacje o Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Rafała Czerwiakowskiego, Szpital w Kraków (Małopolskie)
Tutaj możesz zobaczyć lokalizację, godziny otwarcia, popularne czasy, kontakt, zdjęcia i prawdziwe recenzje wykonane przez użytkowników.
To miejsce ma dobre opinie, oznacza to, że dobrze traktują swoich klientów i będziesz czuł się świetnie korzystając z ich usług, polecam w 100%!
Mapa
Opinie o Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Rafała Czerwiakowskiego
Spędziłam w szpitalu 12 dni, przeżyłam dużo ciężkich chwil, ale dzięki zaangażowaniu całego personelu było mi odrobine łatwiej. Przez chorobę zagrażającą życiu dziecka, miałam wywoływany poród w 36 tc. Pani Doktor, która prowadziła końcówkę mojej ciąży była bardzo miła i profesjonalna. Położne pomocne i empatyczne, pomagały mi i dbały, aby nic mi nie brakowało. Jedzenie bardzo smaczne (w ciąży nie mogłam jeść, więc jak już mogłam, to potrawy smakowały jak z najlepszej restauracji 😅. Mąż mi tak nie gotował jak wróciłam do domu). Zespół przeprowadzający cc wykonał ją wzorowo. Pan Ordynator bardzo przyjazny. Nie wybieram się ponownie na porodówkę, ale jeśli kiedyś zmienie zdanie, to na pewno wybiorę ten szpital. Polecam :)! J. Łukasik
Nie mam większych zastrzeżeń co do pobytu w szpitalu. Położna przy porodzie super kobieta, z tego co mi się wydaje to pani Olimpia. Miła, sympatyczna, pomocna, uśmiechnięta. Co do opieki piętro wyżej tzn juz w salach dla kobiet w połogu to do niektórych można się przyczepić, ale człowiek jest tylko człowiekiem. Moim zdaniem było zbyt małe zainteresowanie ze strony pań, rzadko przychodziły. Ale gdy się o coś poprosiło były pomocne.Ja osobiście nie odczułam niczego złego i niepokojącego, no może poza dezinformacją, gdzie trzeba było się o wszystko dopytywać. Posiłki jak dla mnie średnie, ale może jestem wybredna. 2 razy zdarzyło mi się dostać zimne mięso, za to śniadania i kolacje smaczne. Sala porodowa super, było w niej wszystko co powinno być, plus za duży, miękki narożnik. Po porodzie, w połogu miałam salę 3-osobową. Nieduża, ale z łazienką.
Gorąco polecam Szpital na Siemiradzkiego. Spędziłam tam prawie 3 tygodniu z powodu narodzin wcześniaka. Wspaniała opieka na oddziale obserwacyjnym , świetny , sprawny i bezbolesny poród ( był to mój pierwszy poród) oraz cudowna opieka na oddziale wcześniaków. Bardzo smaczne jedzenie ( legendarne wręcz ogromne porcje) i świetna opieka na oddziale położniczym, panie położne pomocne i przekochane bez wyjątku, pomagają w sprawie laktacji jak i w opiece nad noworodkiem ( po porodzie spędziłam w szpitalu prawie dwa tygodnie więc miałam okazję się przekonać). W standardzie dostępne są konsultacje z fizjoterapeuta urogin. Mialam również konsultacje z wspaniała fizjoterapeutka dziecięca panią Justyna. Leżałam na sali 5 osobowa z łazienką, która była sprzątana kilka razy dziennie. Wspominam czas w Siemiradzkim z rozrzewnieniem i sentymentem. Polecam wszystkim i mam nadzieję powrócę tam w przyszłości :) Kinga
Generalnie na moją ocenę składają się:
5 gwiazdek dla patologii ciąży i porodówki
2 gwiazdki dla oddziału noworodkowego
Podczas porodu i przed nim miałam do czynienia z bardzo kompetentnym i empatycznym personelem. Byłam w dobrych rękach. Stan mojego dziecka i mój był stałe monitorowany. Samą porodówkę gorąco polecam i chętnie rodziłabym tam jeszcze raz. Jestem bardzo zadowolona z opieki… do momentu przeniesienia mnie na oddział noworodkowy. Uwaga! W tym szpitalu nie podcinają wędzidełek! Tłumaczą się, że teraz się tego nie robi, ale to nieprawda. Jest to standard na wielu szpitalach w Polsce, na Zachodzie i w Skandynawii. Nie powiedziano mi nawet, że wędzidełko u mojej córeczki jest za krótkie. Odkryła to położna środowiskowa. Przez to, że nie zostało to zrobione od razu, mam traumę z karmienia piersią, musiałam dokarmiać córkę butelką, dodatkowo straciłam mnóstwo czasu i pieniędzy na neurologopede i sam zabieg. Zajmowałam pokój z dwiema innymi dziewczynami, każda z nas wychodząc dostała zalecenie dokarmiania dziecka butelką, co też jest zastanawiające. Jako że za krótkie wędzidełko zdarza się dość często, radzę przemyśleć poród na Siemiradzkiego albo przynajmniej jak najszybciej po porodzie sprawdzić buzię dziecka u specjalisty, jeżeli tylko coś Was zaniepokoi.
Jestem zadowolona z opieki w tym szpitalu. Położne są zaangażowane, zawsze odpowiadały na pytania, można było podejść na dyzurke o każdej porze, same też przychodziły na salę sprawdzić czy wszystko w porządku. Spędziłam tam 4 doby i miałam do czynienia z kilkoma zmianami personelu, nie spotkało mnie nic nieprzyjemnego. Nie było problemu z dostępem do znieczulenia.
Jedyne do czego mogę się przyczepić to brak jasnego stanowiska w sprawie wędzidelka. Na obchodzie dostałam informację, że "może się wyrobi". Tymczasem sprawdzając informacje w innych miejscach i ostatecznie po wizycie doradczyni laktacyjnej okazało się, ze dziecko ma typ drugi (widoczne rozwarstwienie jezyka na końcu) i może za jakiś czas odrzucić pierś, nie mówiąc o problemach przy rozszerzaniu diety jakie mogą się pojawić oraz przy nauce mowy. To coraz bardziej głośny problem i lekarz jeśli nie był w stanie ocenić czy należy je podciac, bo nie miał wiedzy powinien dac komunikat "proszę skonsultować to np. z neurologopeda".
Jedzenie bardzo dobre.
Pracownicy recepcji bardzo uprzejmi (bywalam jeszcze po porodzie kilka razy na izbie).
To mój 3 poród tutaj i za każdym razem byłam tak samo zadowolona.
Tym razem trafiłam w 38 tc. Z bólami brzucha zajęto się mną od razu.
Przy porodzie zarówno Położna jak i Pani Doktor bardzo profesjonalne z ludzkim podejściem do kobiety- wyrozumiałe, wiedziały jak rozluźnić sytuacje. Anestezjolodzy super! Bardzo wesoły zespół, który podał znieczulenie bez stresu dla mnie.
Położne na oddziale świetne kobiety - dbają o pacjentki, są pomocne i bardzo miłe. Panie Fizjoterapeutki bardzo szczegółowo objaśniają jak dbać o siebie po porodzie oraz malucha jeśli są jakieś zastrzeżenia.
Opieka nad noworodkiem - bez zastrzeżeń. Pani Doktor Pediatra świetna! Długie czarne włosy- wszystko dokładnie objaśnia, bada szczegółowo malucha.
Jedzenie szpitalne również na plus - spore porcje oraz bardzo smaczne. Polecam szpital, gdybym miała rodzić kolejny raz to na pewno wybrałabym go ponownie.!
Jestem bardzo zadowolona z pobytu w szpitalu! Czułam się od samego początku do końca zaopiekowana. Wraz z mężem ogromnie dziękujemy Pani położnej Danucie, która przyjmowała poród naszego Syna. Pani Danuta otoczyła mnie wielkim wsparciem i troską. Na oddziale (również dziękuje każdej Pani z osobna) wiedziałam, że w każdej chwili mogę zgłosić się o pomoc przy noworodku lub otrzymać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Jeszcze raz bardzo dziękujemy i wiemy, że następnym razem również wrócimy do tego szpitala.
Życzymy wszystkiego dobrego,
Julia, Jakub i syn Seweryn.
Rodziłam tu dwa razy, dzięki wspaniałym położnym ( pani Kamila oraz pani Martyna Klimek) porody będę zaliczać do pięknych przeżyć. Wysoka kultura osobista, profesjonalizm i serdeczność były bardzo pomocne. Pani anestezjolog- oaza spokoju! Warunki bytowe w tym kameralnym szpitalu są bardzo dobre, jedzenie smaczne ( gotowane na miejscu,a nie z cateringu), położne na oddziale poporodowym chętnie odpowiadają na pytania jeśli się tylko poprosi..Polecam.
Kilka tygodniu temu urodziłam w tym szpitalu moje pierwsze dziecko, dlatego nie wiedziałam czego mam się spodziewać, a okazało się że pobyt był dla mnie bardzo przyjemnym doświadczeniem, duże wsparcie ze strony położnych oraz pomoc kiedy tylko tego potrzebowałam, czułam tam że jestem pod dobrą opieką. Lekarze również wykazywali się dużym profesjonalizmem oraz wyrozumiałością dla pacjentek, dodatkowo wspomnę że wyżywienie było bardzo smaczne oraz podawane w dosadnych porcjach.
Z całego serca polecam ten szpital. Rodziłam w grudniu. Dzięki Pani Martynie mam cudownego Synka :D Położna na medal. Od samego początku instruowała co mam robić. O wszystkim informowała i przedstawiała opcje jakie mam do wyboru. Zadbała o wszystko. Co chwilę dopytywała czy wszystko w porządku. Z porodu jestem bardzo zadowolona. Późniejsza opieka równie nie odbiega od standardu. Pani Maria pomogła mi podczas pierwszych karmień. Jestem jej wdzięczna za szybką reakcję i cierpliwości ;) Szpital zadbał o każdy szczegół. Cały pobyt wspominam dobrze. Chociaż miałam duże obawy (to mój pierwszy poród sn). Jeszcze raz dziękuję Pani Martyno. Pozdrawiamy Magda i Szymon ;)
Gdyby nie personel szpitala na Siemiradzkiego, nasze dziecko nie przeżyłoby porodu. Profesjonalizm lekarzy oraz położnych sprawił, że po dwóch tygodniach wychodzimy ze szpitala zdrowe. Te najtrudniejsze w życiu chwile byłyby nie do przeżycia gdyby nie dobre słowa i ciepłe podejście położnych, które służyły pomocą na każdym etapie naszego pobytu w szpitalu. Opiekowali się nami ludzie z pasją i powołaniem, którym jesteśmy dozgonnie wdzięczne.
Urodziłam tutaj dwóch synków- W kwietniu 2021 i w listopadzie 2022 roku:). Porody wspominam bardzo dobrze- obydwa przyjmowała Pani Martyna Klimek. Czułam się dobrze zaopiekowana. Po pierwszym porodzie potrzebowałam pomocy w karmieniu- panie położne zawsze na moją prośbę przychodziły i starały się mi pomóc.
Z całego serca dziękuję Panią Połoznym oraz Lekarza którzy zajmowali się mną przy porodzie 08.12.22 , Panie położne z powołania, usmiechnietne, bardzo pomocne wręcz nadskakujące , z racji tego że był to mój pierwszy poród i byłam przerażona i najbardziej obawiałam się personelu, ale tutejszy personel to ludzie z powołaniem , którzy pomagali mi od samego początku porodu do końca. Polecam z całego serca ten szpital i cały cudowny personel ❤
Opinia związana z pobytem w szpitalu i porodem w grudniu 2022.
Szczerze polecam szpital wszystkim przyszłym mamom.
Spotkało mnie w tym miejscu ogromne poczucie bezpieczeństwa i komfortu oraz wsparcie personelu na najwyższym poziomie.
A przy okazji dziękuję osobie, która poleciła mi ten szpital - jestem jej ogromnie wdzięczna 💙
Świetna obsługa położnych i lekarzy, smaczne posiłki, indywidualne podejście do pacjentki. Specjalne podziękowania dla pani pielęgniarki anestezjologicznej :) polecam ten szpital do rodzenia.
Wspaniały szpital! Urodziłam tam trzecie dziecko i żałuję, że wcześniejsze moje porody tam się nie odbyły. Personel świetny, empatyczny, troskliwy. Profesjonalne i wspierające podejście do mamy w emocjach. Jestem szczególnie zachwycona paniami położnymi i niezwykle serdecznymi lekarzami. Na salach na oddziale położniczym pomyślano absolutnie o wszystkim, żeby mamie i dziecku było dobrze. Doceniam też za kameralność i ciszę w tym miejscu. Lepiej trafić nie mogłam. Polecam każdej przyszłej mamie to miejsce z całego serca:)
Panie położne zarówno na porodówce jak i na oddziale położniczym bardzo profesjonalne i sympatyczne. Pierwszy poród i dzięki świetnemu personelowi bardzo mile wspomnienia. Zero problemu ze znieczuleniem. Bardzo dobre jedzenie. Będę polecać wszystkim kobietom zastanawiającym się gdzie rodzic w Krakowie. / Pani Olimpia Pałyga cudowna położna, dzięki której poród przebiegł ekspresowo.
W tym szpitalu rodziłam 4 miesiące temu swoje pierwsze dziecko. Jestem zachwycona personelem , podejściem do pacjentki oraz szpitalem. Prawie jak pobyt w sanatorium 😄
Cudowne miejsce :) położne i lekarze pełni profesjonalizmu, życzliwości i cierpliwości :) to był mój pierwszy poród więc byłam mocno zdezorientowana ale położna Luiza Misiołek sprawiła, że poród był spokojny i dużo prostszy. Cudowna osoba! Następnie opieka na oddziale noworodkowym coś cudownego zawsze mogłam liczyć na pomoc i dobre słowo. wrocilabym tam jeszcze raz bez zastanowienia! :)
Wspaniała opieka, wykwalifikowana kadra: doradcy laktacyjni, fizjoterapeuci, lekarze i przekochane panie położne. Szczególnie dużo pomocy przy karmieniu piersią. Sale czyste i przyjemne. Pyszne jedzenie. Tutaj człowiek nie spotyka się z szacunkiem - spotyka się z ciepłem i empatią.
Za porodówkę należy się 5 gwiazdek, polecam każdemu, położne przemiłe, znieczulenie bez problemu. Ale całe pozytywne wrazebie psują pojedyncze położne z oddziału poporodowego. W nocy trzaskanie drzwiami, rozmawianie pełnym glosem, mimo że pacjentki próbują spać, dziwne zarządzenia, typu nakaz spania przy włączonym świetle. Co położna to nowe pomysły i zasady. Ciężko zregenerować się po porodzie, bo personel nie daje spać.
Za to jedzenie, bardzo smaczne.
Trafiłam tam za zabieg łyżeczkowania obumarłej ciąży. Skierowanie dostałam z przychodni na Kremerowskiej. W przychodni dokładnie mi wyjaśniono co mam po kolei zrobić. Gdy doszłam do szpitala, to byli uprzedzeni telefonicznie o mojej wizycie. Szybko zrobiono dodatkowe badanie i ustalono zabieg za 2 dni. Następnego dnia zadzwoniła położna żeby mnie dokładnie poinstruować co mam zabrać do szpitala, itd. Po przyjściu do szpitala na zabieg otoczono mnie naprawdę prefesjonalną opieką. Początkowo oschła osoba, która mnie przyjmowała okazała się kompetentną i pomocną. Sala, na której leżałam przed zabiegiem - nowa i czyściutka, komfortowa, do własnej dyspozycji. Lekarze konkretni. Nie było ani bagatelizowania mojej tragedii, ani rozczulania się. Właśnie tego chciałam - prefesjonalizmu, zrozumienia i konkretnego, szybkiego działania. Wszystko to dostałam wraz z szacunkiem i radami. Jestem pod dużym wrażeniem i baaardzo dziękuję! Jak dla mnie - prawdziwa Służba Zdrowia!
Pierwszy poród w tym szpitalu - polecam z całego serca! Fachowa obsługa, położne bardzo sympatyczne i kompetentne, z łatwością można uzyskać pomoc laktacyjną, a w dodatku jedzenie przepyszne! Takie mini „wakajki” jeśli można to tak nazwać :p dziękuje za wszystko zwłaszcza Pani Marii Schindler! :)
Z całego serca chciałabym podziękować zespołowi szpitala! Urodziłam córkę niespełna 2 tygodnie temu, był to mój pierwszy poród wiec nie miałam bladego pojęcia co i jak. Zarówno lekarze jak Wspaniale Panie Położne, Panie przy przyjęciu, obsługa bieżąca - Panie od obiadów, sprzątania, absolutnie każda osoba z którą miałam kontakt przez niemal 3 dni-wspaniali ludzie! Kazdy pomocny, czułam się zaopiekowana jak w dobrym hotelu! Poród bezdyskusyjnie przeszedł w luksusowych warunkach! Polecam każdej przyszłej mamie!
Bardzo polecam. Poród w dobrej atmosferze, położne lekarze profesjonalni. Opieka po porodzie bez zarzutu, gdy byłam zmęczona, położne zaopiekowały się córką, żebym mogła się wyspać kilka godzin. Opieka laktacyjna na wysokim poziomie plus możliwość konsultacji uroginekologicznej, co też jest super. Jedzenie bardzo dobre. Oczywiście, zdarzyły się mniej sympatyczne położne, ale to raczej wyjątki.
Szpital bardzo dobry, miła i profesjonalna kadra, jedzonko po prostu pyszne, nawet dostosowane do diety cukrzycowej w ciąży. Na oddziale Panie miłe i służące pomocą. Pani położna Grażynka zawsze uśmiechnięta i służąca radą, a także Pani Monika. Z resztą naprawdę każdy uczynny, więc można czuć się bezpiecznie. Już na izbie przyjęć położna Pani Magdalena bardzo miła i uczynna razem z młodą sympatyczną Panią Doktor, Pani anestezjolog, co zawsze jest we wtorki, szczuplutka, w średnim wieku - pełen profesjonalizm, dokładne omówienie i uspokojenie a także idealne, bezbolesne wkłucie, do pary ze świetną położną anestezjologiczną, która profesjonalnie robi przepiękne pamiątkowe zdjęcia z chwili - CUDU NARODZIN, opieka pooperacyjna bardzo dobra. Oczywiście pełen profesjonalizm i fachowe cięcie cesarskie, a także prawdziwe serce dla drugiego człowieka - Pani Doktor Sylwia Koryga- Wszołek. Naprawdę w tym szpitalu można czuć się bezpiecznie i serdecznie go polecam.
Jako minus to sale 4-5 osobowe, które w zaduchu i upale były uciążliwe, ale też wtedy była fala porodów. Już widziałam, że jest poszerzany oddział więc mam nadzieje, że niebawem będzie jeszcze więcej sal dwuosobowych bo podniesie to komfort. A wtedy szpital będzie już na medal.
Miałam okazję rodzić w tym szpitalu w sierpniu, opieka faktycznie na wysokim poziomie. Bez problemu można skorzystać ze ZZO. Panie pomocne i empatyczne, co prawda korzystałam z usługi dodatkowej jaką jest położna (tutaj opiekowała się mną Pani Marysia, polecam) ale słyszałam opinie, że i bez tego można czuć się swobodnie i komfortowo gdyż wykupiona położna jest z nami tylko przez cały okres porodu, po porodzie zostajemy przewiezieni na salę, dwu lub 4-5 os. Tam już opiekują się nami inne położne. Sale są codziennie sprzątane i dezynfekowane. Jedzenia całkiem dobre i w dużych porcjach (4 posiłki). Nawet można korzystać z kuchni aby coś sobie podgrzać . Minus to wspólna łazienka znajdująca się na korytarzu. W razie problemów Panie położne i inni są do naszej dyspozycji przez całą dobę.
Polecam!!! Poród to coś czego żadna kobieta nie zapomni w swoim życiu ,a to jakie będą wspomnienia z tego wydarzenia wiele zależy od personelu medycznego. To był mój pierwszy poród i teraz wiem że najwięcej wsparcia i pomocy daje położna z którą się rodzi. Polecam z całego serca Panią Luizę Misiołek To położna z powołania o złotym sercu. Z tego co wiem to jedyny szpital w Krakowie gdzie można wykupić sobie położną i szczerze to Pani Luiza jest godna polecenia. Ja nie skorzystałam z możliwości wyboru położnej. Po prostu trafiłam na cudowną opiekę wiec wierzę że wszystkie położne tego szpitala są równie pomocne i przyjazne.
W szpitalu całą dobę można liczyć na wsparcie doradcy laktacyjnego i pomoc pielęgniarek. Cały personel bardzo miły więc bez zastrzeżeń wspominam poród i pobyt w szpitalu. Uważam że opieka nad matką i dzieckiem jest na świetnym poziomie. Jedzenie również bardzo dobre a to raczej nie często spotykane w szpitalach ;)
Miałam wielką przyjemność rodzic w tym szpitalu. Jestem bardzo wdzięczna lekarzą oraz położnym za opiekę i pomoc. Nigdy wcześniej w służbie zdrowia nie trafiłam na tak cudowny i pomocny personel. I to nie chodzi o jedną zmianę ale aż o 4 zmiany!( poród był wywoływany od piątku rana, urodziłam w sobotę w nocy). Jeszcze raz bardzo dziękuję i wszystkim polecam szpital.
Szczerze polecam.
W szpitalu tym rodziłam dwukrotnie (w 2017 i 2021 roku). Za każdym razem spotkałam się z życzliwą i profesjonalną opieką nade mną i moimi córkami. Warunki komfortowe. Jedzenie smaczne. A co najważniejsze - czułam się bezpiecznie, mimo że porody nie należały do łatwych.
Jeszcze raz z całego serca dziękuję położnym: Pani Danucie Mazur, Pani Luizie i niezmiennie Panu dr Antoniemu Marcinkowi.
Cieszę się, że trafiłam do szpitala, gdzie pracują prawdziwi profesjonaliści, dbający zarówno o zdrowie, jak i komfort psychiczny pacjentek.
Serdecznie polecam. Dwa porody w tym szpitalu. Dwa bez bólu i stresu. Wspaniałe i doświadczone położne, fachowa pomoc lekarska. Pomoc laktacyjna na wyciągnięcie ręki a do tego pyszne jedzenie. Czego chcieć więcej?
Tydzień temu miałam przyjemność rodzic w tym szpitalu. Ogólnie jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Szpital odremontowany, w środku przyjemna atmosfera, personel medyczny naprawdę doświadczony i bardzo pomocny. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Pani Jolanta Franczak. Uważam, że jest genialna położna, dzięki niej urodziłam w najlepszy możliwy sposób.
4 gwiazdki nie 5, ponieważ czekałam 2,5 h na rejestrację , gdzie przede mną były tylko 3 Panie..
Polecam każdej mamie -dla mnie to wyjątkowy szpital, choć odczucia rodzacych mogą być bardzo subiektywne. Pierwszą córkę rodzilam w innym krakowskim szpitalu było ok, ale w Siemiradzkim było super!
Miałam tu planowane CC, a trzy lata wcześniej zabieg operacyjny i wiedziałam
że to inny szpital niż wszystkie Nie ma ruchu, szumu, biegania - cisza, spokój kameralnie, nikt nie traktuje pacjentek z góry. Anestezjolog dr Tomasz Langie jest wspaniały i jedyny w swoim rodzaju - profesjonalny, empatycznych, o wszystkim informuje. Cały operujacy zespół stwarza przyjazną atmosferę. Byłam pacjentka poradni przy Kremerowskiej i ją także polecam. Udało mi się, że operowali mnie lekarze prowadzący moją ciążę - dr Iga Sendor i dr Piotr Ossowski - sympatyczni, profesjonalni, lekarze, do których mam zaufanie. To, o czym jest napisane na stronie, to prawda - usmierzanie bólu - po cc wcale nie cierpialam, fizjoterapia - pionizowanie, ćwiczenia wykonywane z rehabilitantką, położne laktacyjne dogladaja mam, są dostępne cały czas i chętnie doradzają. Pyszne jedzenie tak poza wszystkim Dla mnie 5 dni spędzonych w szpitalu było spokojne, bezpieczne i jestem bardzo wdzięczna położonym lekarzom, salowym za ten czas
Pierwszy raz nie spieszyło mi się żeby wyjść ze szpitala.
W szpitalu urodzilam 3 dzieci. Opieka bardzo pomocna i empatyczna, wysoki standard sali porodowych, jedzenie bardzo smaczne. Mialam wykupiona prywatna opieke poloznej- Joli Franczak i byla to pomoc niezastapiona! Jedyny minus za sale wieloosobowe bez lazienek po porodzie (sa tez dwuosobowe z łazienkami, w zaleznosci od dostepnosci)
Na moją opinię składają się dwie skrajne oceny: jedna dotyczy bloku porodowego, a druga opieki na oddziale położniczym. Zacznę od tej drugiej, gdyż jest pozytywna. Opiekę po porodzie mogę polecić z czystym sumieniem, wszystkie panie położne z jakimi miałam tam styczność były bardzo pomocne i życzliwe. Doradca laktacyjny prawdziwy fachowiec w swej dziedzinie. Jeśli chodzi natomiast o sam poród to była istna rzeźnia, głównie z powodu położnej na którą trafiłam. Pech chciał, że właściwa akcja porodowa zaczęła się u mnie w okolicach godziny 19, czyli podczas zmiany położnych. Wówczas na salę porodową wkroczyła Pani NATALIA CHLEBICKA. Boże broń wszystkie kobiety przed tą położną!!!!! To co zafundowała mi ta Pani to istny koszmar. Przyszła nawet się nie przedstawiając i z ogromną agresją zaczęła mnie instruować co mam robić. Widząc, że skręcam się z bólu i nie do końca jestem w stanie wykonywać jej polecenia zaczęła krzyczeć tekstami typu "w takim tempie nigdy nie urodzisz!", "nie potrafisz przeć" itp. Nasza "współpraca" kompletnie się nie układała i poród trwał dłużej niż powinien. Dopiero gdy z pomocą przyszedł dr Janosz udało mi się urodzić zdrowego synka, jestem ogromnie wdzięczna, że Pan dr się pojawił na sali, bo wspomniana położna gotowa była wysłać mnie na cesarkę...Pani Natalio jeśli czyta Pani tą opinię radzę zmienić zawód, gdyż trauma jaką mi Pani zafundowała pozostanie ze mną do końca życia!!! Dodam, że z perspektywy czasu myślę, że położna była zwyczajnie zła, że na samym początku zmiany trafia na zaawansowaną akcje porodową, no i trzeba rodzic. Ponadto w trakcie samego porodu komentowała głośno i krytycznie pracę poprzedniej zmiany (do której ja jako pacjentka absolutnie nie mam zastrzeżeń). Wniosek jest jeden: warto mieć wykupioną położną, chociażby po to, żeby nie trafić na Natalie Chlebicką, której najgorszemu wrogowi nie życzę spotkać przy porodzie. Żałuję, że nie miałam innej położnej, bo jestem pewna, że wówczas poród poszedł by sprawniej i przede wszystkim bez tej szopki, którą mi zafundowano.
Do szpitala zgłosiłam się 17 września na indukcję porodu (minął termin) Rejestracja i wstępne badania ginekologiczne i USG trwały ok 40min. Po rejestracji przyszła po mnie przemiła młoda położna (Paula Janczyk) i zaprowadziła na salę wstępną gdzie podłączono mnie do KTG i podano oksytocynę. W tym czasie (2h) co jakiś czas pojawiały się położne/ lekarze sprawdzali zapis oraz przeprowadzli badanie ginekologiczne.W związku z tym,że pojawiło się rozwarcie zostałam zakwalifikowana do porodu. Przewieziono mnie na pojedynczą salę porodową i od tego czasu mógł mi już towarzyszyć mąż. W czasie porodu, zarówno ja jak i mąż otrzymaliśmy posiłki. Przez większość czasu byłam podłączona do KTG, średnio co pół godziny przychodziła położna (p. Danuta Garbień – I etap) i sprawdzała mój stan. W celu złagodzenia bólu porodowego, zaproponowała mi skakanie na piłce a póżniej mogłam też, te najgorsze bóle spędzić pod prysznicem. Już przy 3 cm rozwarcia podano mi znieczulenie zewnątrzoponowe (zgodnie z zapisnem w planie porodu). O wszystkich czynnościach jakie miały miejsce byłam uprzednio informowana, w związku z tym, że główka nie chciała wyjść położne spytały czy mogą naciąć krocze, na co się zgodziłam. Samo nacięcie było bezbolesne, natomiast szycie nie należało do najprzyjemniejszych uczuć. Syna urodziłam o 23:40 od razu został mi położony na brzuchu, po 2h kontatku „ skóra do skóry” zostaliśmy przewiezieni na oddział położniczy. W szpitalu spędziłam 7 dni, ponieważ syn miał niską wagą urodzeniową. W tym czasie mogłam się oswoić z nową rolą, oraz nauczyć się karmienia piersią, tutaj bardzo mi pomogła p. Maria Kaczmarczyk – anioł nie kobieta. Zdecydownie wielki atut szpitala. Pozostały personel , położne z oddziału jak i lekarze dr. Piotr Ossowski , dr. Iga Sendor – z nimi miałam kontakt najczęsciej - również zawsze byli w stosunku do mnie pomocni i serdeczni. Niesety nie znam i nie pamiętam wszystkich imion i nazwisk, jednak wszystkim serdecznie dziękujemy za opiekę i jeśli w przyszłości będzie mi dane mieć jeszcze dzieci, to będę je rodzić z pewnością w tym szpitalu.
Widzę, że opinie o szpitalu są podzielone w zależności, kto ma jakie doświadczenia z porodem w tej placówce. Ja, a właściwie moja żona, jesteśmy po tej stronie, która polecałaby szpital. Rodziliśmy tutaj dwa razy, za każdy razem opieka była na wysokim poziomie, uprzejma i miła. Jedzenie bez zarzutu, widać różnice między resztą szpitali (za pierwszym razem to nawet kilka razy przywoziłem jedzenie do domu, bo nie byliśmy w stanie już zjeść). Oczywiście, być może zdarza się podczas pobytu jedna czarna owca wśród personelu, ale to tak jak w życiu. Jeśli reszta jest ok, to tę czarną owcę uważamy jako "błąd systemu". Podczas drugiego pobytu, moja żona trafiła na naprawdę fajna grupę dziewczyn w pokoju, więc atmosfera była przyjemna. Położne pomagały, gdy żona miała jakieś trudności, więc jak najbardziej polecamy.
Oceniając całokształt opieki okołoporodowej w Szpitalu na Siemiradzkiego, ciesze się że zdecydowaliśmy się mężem na poród właśnie w tej placówce i wybrałabym go ponownie podczas kolejnej ciąży.
Największymi plusami które mogę wymienić są:
+ Indywidualna (płatna, ale zdecydowanie warta pieniędzy) opieka położnej podczas porodu. Zgodnie z rekomendacją przyjaciół zdecydowaliśmy się na pomoc Pani Kamili Andrusikiewicz. Jest to osoba bardzo życzliwa, stanowcza, posiadająca bogatą wiedzę. Przed porodem miałam z nią kontakt telefoniczny a i po porodzie otrzymałam od niej bardzo duże wsparcie. Odwiedzała mnie na oddziale poporodowym, doradzała, podtrzymywała na duchu oraz tłumaczyła przy problemach z laktacją. Podczas porodu wszystko odbywało się zgodnie z moim planem porodu - po urodzeniu dzidziuś leżał dwie godziny na moim brzuchu, pępowina została przecięta dopiero jak przestała tętnić. Ponadto o każdej czynności która miała miejsce podczas porodu zostałam poinformowana.
+ Opieka szpitala kobietą ciężarną w okresie okołoporodowym. Przed porodem odbywają się wizyty kontrolne w przychodni przyszpitalnej, dzięki czemu personel szpitala ma wiedzę na temat zdrowia kobiety która pojawia się w szpitalu kiedy poród się zacznie.
+ Lekarze pediatrzy bardzo mili, delikatni dla dzidziusia, Pani ordynator oddziału pediatrycznego to wspaniały doświadczony lekarz, każda jej wskazówka była trafiona przy problemach z laktacją. Ponadto o każdym zabiegu dziecka zostałam poinformowana przez personel, również kąpiel dziecka odbywa się za zgodą mamy, w związku z tym można dziecko wykąpać dopiero po przyjściu do domu.
+ Lekarze ginekolodzy z którymi miałam kontakt podczas porodu i podczas wizyt w przychodni byli bardzo mili i kompetentni.
+ Lekarz anestezjolog bardzo uprzejmy, z poczuciem humoru, profesjonalista, znieczulenie zostało podane szybko i bezboleśnie.
+ Propagowanie przez szpital karmienia piersią, nikt nie dokarmił dziecka sztucznym mlekiem bez mojej wiedzy.
+ Bardzo smaczne jedzenie - jak w domu.
+ Dobre warunki szpitalne - czysto i schludnie.
Do złych doświadczeń które niestety mnie spotkały zaliczę:
- doradztwo laktacyjne: położne laktacyjne przekazują sprzeczne informacje, powinny poświecić więcej czasu pacjentkom, aby wychwycić pewne błędy które są popełniane przy karmieniu. Oszczędziłoby to dużo stresu i zmartwień mamom którym bardzo zależy na tym aby karmić piersią.
- niektóre (w większości to bardzo życzliwe osoby) położne na oddziale poporodowym były niemiłe i niezainteresowane pacjentkami.
Poród super i bezproblemowy, może też ze względu na wykupiona opiekę poloznej. Niestety położnictwo już gorsze, wszystko zależy na jaką osobę z personelu się trafi, jest pół na pół - są ignoranci i osoby z powołaniem. Wydaje mi się że więcej uwagi powinno być poświęcone aby wspierać kobiety przy laktacji, tak samo jak uważniej przyglądać się przyczynom spadku wagi
Atutem tego szpitala są niewątpliwie wspaniali specjaliści. Dla mnie byli nimi zwłaszcza Doktor Piotr Janosz- niezwykle ciepły,rzeczowy i mądry lekarz .Badania wykonuje delikatnie i bezboleśnie- po kilku poprzednich badaniach nie przypuszczałam, że to możliwe :), odpowiada na wszystkie pytania, potrafi uspokoić i podnieść na duchu. Cudowny człowiek i lekarz, który poświęcił mi dużo czasu i uwagi w czasie swojego dyżuru , traktował bardzo po ludzku np. pozwalając po prostu wypocząć cała noc bez kroplówek ,baloników i innych..i ostatecznie podjął decyzję o cc. Druga osoba to Pani Położna Luiza Misiołek- najcudowniejsza położna pod słońcem,którą zawsze będę pamiętać i której życzę każdej rodzącej !! Pani Luiza to po prostu Anioł :). Kochana ,serdeczna ,troskliwa. Dziękuję Pani Luizo za uśmiech , ciepło i odwiedziny na sali poporodowej :). CC zostało wykonane we wspaniałej ,pełnej empatii atmosferze , opieka na sali pooperacyjnej wymarzona. Nie spodziewałam się, że lekarze, położne, pielęgniarki mogą być tak uśmiechnięci, empatyczni, przychodzący z pomocą w każdej chwili- nawet kiedy prosisz o pomoc po raz dziesiąty w ciągu godziny. Muszę w tym miejscu zauważyć, że jeśli chodzi o położne- zdecydowanie najwspanialsze są te wszystkie młode Panie. Podziwiam je za zapał , zaangażowanie w bardzo trudnej przecież pracy. Moja opinia na temat szpitala zmieniła się, gdy nadszedł czas karmienia malucha. Ciągle dochodzę do siebie po traumie jaką zafundowało mi kilka doradczyń laktacyjnych. Jednak ostatecznie, dochodząc do wniosku, że najważniejsze -czyli zdrowie i życie dziecka i swoje powierzyłabym szpitalowi ponownie- ten smutny aspekt swojego pobytu w szpitalu jakim były próby karmienia piersią, postanowiłam pominąć.
W szpitalu panuje ciepła, domowa atmosfera. Podczas pobytu czułam się swobodnie i bezpiecznie, gdyż wiedziałam ze jestem pod opieka profesjonalistów. Szczególnie polecam doktora Marcinka oraz Położna Danutę, która pomogła w szczęśliwym przyjściu na świat mojego dziecka
Zdecydowanie polecam. Po poprzednim, traumatycznym porodzie w Żeromskim, w Siemiradzkim przekonałam się, że można urodzić po ludzku. Nie ma problemu z otrzymaniem znieczulenia, przebieg porodu jest na bieżąco monitorowany, byłam uprzedzana o wszystkich interwencjach medycznych.Decyzje podjęte w czasie porodu przez położną (rodziłam z panią Kamilą Andrusikiewicz) i panią doktor pozwoliły mi urodzić naturalnie, szybko i bez komplikacji, mimo, że poród był indukowany. Personel zarówno porodówki, jak i oddziału poporodowego jest kulturalny i empatyczny, sale czyste i dobrze wyposażone, jedzenie smaczne.
Wszystko super poza samym przyjęciem do szpitala. Trafiłam na wielką pielęgniarkę blond terminatora, która bardzo brutalnie mnie zbadala, a moje w pełni uzasadnione krzyki wyśmiała. Byłam bardzo roztrzesiona i przerażona tym badaniem. Na szczęście niedługo potem przyszła bardzo fajna młoda Pani doktor, która już była delikatna. Personel bardzo miły, dużo pomagają przy nauce karmienia piersią, mnie kilka razy proponowali aby dokarmić dziecko zanim pojawi się pokarm. Miałam chwile załamania i na brak wsparcia nie mogłam narzekać. Podczas obchodów lekarze dużo i szybko mówili ale jeśli była potrzeba wszystko było wytłumaczone jeszcze raz i powoli. Jedzenie dobre ale małe porcje.
Zdecydowanie polecam to miejsce na poród i pierwsze dni maluszka. Świetne sale porodowe, profesjonalna kadra przez co wszystko poszło sprawnie. Za dodatkową opłatą sala rodzinna pozwoliła naprawdę odpocząć przez parę dni po porodzie. Jedzenie jak na szpitalne warunki jest wręcz bardzo dobre.
Chciałam polecić z czystym sercem ten szpital! Opieka cudowna Panie położone prze miłe kochane i pomocne . Pani Luiza położna złota kobieta!!! Również Pani Natalia która odbierał poród. Bylam prze mile zaskoczona takim zaangażowaniem personelu opieka po porodowa rowniez super!! Caly czas ktoś przychodził i pytał czy wszystko w porządku. Jedzenie jak domowe duże porcje! Sala bardzo czysta Panie sprzątające bardzo dbaly o to. POLECAM!!!
Do szpitala zgłosiłam się w 32 tyg ciąży z silnymi skurczami. Odrazu od samego początku od przyjęcia na izbę zostalam otoczona fachową opieką zrobiono mi wszystkie badania i skierowano na oddział. Na oddziale miałam caly czas super opiekę położne co chwile sprawdzały jak się czuje i często mialam robione badanie ktg. Gdy się niepokoiłam że dziecko jest mało ruchliwe położna żeby mnie uspokoić sprawdzała bicie serduszka dziecka. Dziecku podano sterydy a kroplówki z magnezem zachamowały skurcze. Jestem bardzo zadowolona z opieki tego szpitala
Powiem tak jestem bardzo wdzięczna za odbieranie porodu i że wszystko się skończyło bardzo dobrze dla mnie jak i dla maluszka . Bardzo pomocny personel , przyjemna atmosfera , dobre jedzenie ( tylko jako dla mnie nie dla kobiet po porodzie , ale smaczne )
Są tez i minusy o których chciałabym powiedzieć
W planie porodu zaznaczyłam ze chciałabym jak najdłużej odczekać z cięciem pępowiny , była odcięta w tą chwile co synek się urodził, zero oczekiwania … dostawał szoku bo wiem na ile ważne jest ta krew dla maluszka ..
No a druga rzecz to pani doktor , pediatra dziecięcy , odrazu mi się wydała nie miła ( bo jeżeli człowiek się uśmiecha bez przyczyny to coś nie halo moim zdaniem, No i to się potwierdziło ), na trzeci dzień po porodzie myślałam ze już pójdę do domu ale książkowo brakowało wagi , Ok , i tutaj się zaczęło ciekawie , stwierdziła ze u dziecka jest zapalenie w pępku , coś z sercem i coś jeszcze już nie pamietam , gdzie 3 dni przed tym badali go inne lekarzy i żądny nic nie powiedział , byłam wystraszona .. bo nagle stwierdzili ze coś się dzieje mojemu synu , Ok zaczęli ego badać , i co się okazało , ze wszystko super , zdrowy , następnego dnia z kolei znów była ta sama pani doktor i tu już było śmiesznie , bo wyniki byli Ok a badała dziecko już nie badając , wytłumaczę- przed tym jak sprawdziła brzuszek już stwierdziła ze Ok , a tylko później dotknęła , i tak samo słuchała go , najpierw mówi Ok a później przekładała słuchawkę ..nic się nie odezwałam bo już wiedziałam ze to bez sensu , podsumowując , kobieta po porodzie i w trakcie jest bardzo wrażliwa i chciało by się dostać jak najmniej tego stresu , i niektóre lekarze jeżeli już nie są na siłach to maja odejść na emeryturę .
Miałam zabieg w tym szpitalu. Opieka dobra, jedzenie smaczne. Pan Marcinek jest bardzo dobrym lekarzem, ma wszechstronną wiedzę. Nie trafiłam na lepszego ginekologa i będę go polecać każdemu kto ma jakiś problem. Inny lekarz nie wykrył tego co Pan Marcinek podczas jednej wizyty. Dziękuję bardzo! :)
Dzięki złym opinią ciężko było nam z żoną dokonać wyboru odnośnie szpitala. Dzięki szwagierce, która parę dni wcześniej rodziła właśnie w tym szpitalu i była potwornie zadowolona zdecydowaliśmy się na Siemiradzki. Ciaże bliźniaczą żona dotrzymała prawie do 39 tygodnia nasza decyzja, poród siłami natury, dzieci ustawione glowkowo itp. wszystko na tak. Poród miał być rodzinny więc dostaliśmy osobna sale i tutaj zacznę podziękowania dla pani Pauli Janczyk to była nasza położna, wspaniała dziewczyna i wspaniała pomoc, pani Paulo dziękujemy przede wszystkim za profesjonalizm!!!. Podczas próby porodu żona dostała znieczulenie dlatego o tym piszę bo czas pochwalić pana anastezjologa chyba słynny na cały szpital równie kolejna wspaniała osoba a to nie koniec. Gdy poród rozpoczął się na dobre dr Janosz zauważył spadek tętna u córeczki był to drugi bliźniak. Decyzja o cesarce została podjęta natychmiastowo wraz z całym wyjaśnieniem co mogłoby się stać oraz co się będzie dzialo, Panie doktorze również dziekuje z całego serca. Niestety bardzo ciężko wymienić wszystkich którzy byli dla nas mili, pomocni, którzy poprostu nas wspierali na porodowce. Ostatnie podziękowania kieruję do personelu noworodków, drogie panie za opiekę nad naszymi szkrabami oraz opiekę nad żoną bardzo dziekuje. Troche sie rozpisalem ale wiem co się tam dzięje i wiem jakiego pokroju ludzie tam pracują. To jest naprawdę dobry szpital. I tylko mogę powiedzieć jedno, gdyby każda zadowolona osoba wystawiła opinię tak jak ja teraz to na pewno nie byłoby to 3.3 a minimum 4. Pozdrawiam zadowolony mąż i ojciec księżniczki Zuzi i rycerza Franka ;)
Rodzilam 11 października i bardzo polecam wszystkich lekarzy, położne i pediatrów 😊. Poród był szybki ze znieczuleniem i Panie położne jak i lekarze służyli pomocą.
Jestem bardzo zadowolona i wdzięczna wszystkim. Dziękuję 😊 za okazja pomoc i co najważniejsze wsparcie psychiczne i fizyczne 😃. Pozdrawiam Kinga
Zacznę od tych najważniejszych i najistotniejszych kwestii. Rodziłam mojego synka 20 lipca 2019 roku. Pragnę być jak najbardziej obiektywna w swojej opinii, wypunktować to co najważniejsze a zarazem podkreślić niezwykle istotną sprawę, która psuje w tym szpitalu wizerunek.
Droga przyszła mamo. Jeżeli chcesz się czuć zaopiekowana przez pełen profesjonalizmu personel, to jest to właśnie to miejsce, w którym możesz być pewna, że zarówno położne jak i lekarze uczynia wszystko abyś czuła się pewnie w tych najważniejszych dla Ciebie chwilach. Zarówno na "porodówce" jak i na położniczym odczujesz to, że nie jestes intruzem, który przeszkadza personelowi, ale w każdej (a raczej w prawie każdej kwestii- o tym "prawie" trochę dalej) sprawie pomogą jak najlepiej mozna. Jeżeli liczysz na cesarkę "na życzenie", to wiesz, że nie jest to miejsce dla Ciebie. Mój poród był bardzo trudny. Trzy dni w których zrobiono wszystko, abym urodziła siłami natury, natomiast życie pisze różne scenariusze i ze względu na niemożliwość urodzenia taka droga, poród zakończył się cesarskim cieciem. Każda czynność jaka jaks wykonywana przy mnie, była dokładnie omawiana. Pan dyrektor, który zakładał mi cewnik, dokładnie omówił kwestie techniczne. Panie położne z niezwykłą delikatnoscia obchodziły się ze mną. W dniu samego porodu, nie musiałam błagać o znieczulenie, lecz sam lekarz, który przychodził do mnie co 10 min, zaproponował ulgę w moim cierpieniu po oksytocynie. Opieka poporodowa po cesarskim cięciu na najwyższym poziomie. Pomoc w pionizacji, pomoc przy maleństwie kiedy jeszcze nie byłam spionizowana. Środki przeciwbólowe podawane bez proszenia po kilka razy. Położne chętnie pokazywały jak obchodzić się z maleństwem co dla matki, która po raz pierwszy rodzi, jest niezwykła pomocą. No i tutaj przychodzi pora na ten jeden wielki minus o którym wspomniałam na samym początku. Drodzy Państwo, ten minus posiada swoje imię i nazwisko i radzę zapamietac, chociaż poczta pantoflową pomiędzy innymi mamami, jest on przekazywany już znacznie wcześniej w opiniach, zanim wybierzemy ten właśnie szpital do porodu. MARIA SIEWNIAK, doradca laktacyjny. Jak żyje a mam 38 lat, nigdy nie spotkałam na swojej drodze osoby, która tak mija się ze swoim powołaniem pracując w jakże newralgicznym miejscu jakim jest szpital położniczy. Chamstwo i brak empatii jest cechą główna tej pani. Zacznijmy od tego, że prosząc o pomoc w kwestiach laktacyjnych ta właśnie kobieta, spowodowa, że płakałam. Pierwszy jej tekst, był taki, że w moim wieku to już nie powinnam liczyć, że będę karmiła piersią. Drugi natomiast dotyczył faktu, dlaczego wcześniej nie miałam dziecka i co było tego powodem! Chamskie odzywki na porządku dziennym. Zaczynając od tego, że skoro nie mam laktatora (laktator byl zamiony, do odbioru dzień później) tzn że ja nie chcę wcale karmić piersią. Nie mając pokarmu, moje dziecko płakało bo było głodne. Idąc po mleko modyfikowane i prosząc o nie, słyszałam ciągle że nie będę karmić bo jestem leniwa!!! Później prosiłam inne położne, aby przyniosły mi trochę mleka dla małego, bo nie chce widzieć tej kobiety. Na samą mysl, że mogłabym ja spotkać na korytarzu - płakałam. Stres jaki zafundowała mi owa pani, wpłynął bezposrednio na mój stan psychiczny i na to, że dopiero po ponad tygodniu, jak już wróciłam z maleństwem do domu, pokarm się pojawił. Nie sposób nawet zliczyć ilości uszczypliwych komentarzy pod moim adresem. Wiem, że jest ona niestety solą w oku na tym oddziale. Inne położne, potrafiły poświęcić swój czas na pomoc, bez tzw "łaski", wytłumaczyć, pomoc, doradzic. Ta kobieta, mam wrażenie pracuje tam za kare, albo czeka do emerytury, bowiem wypalenie zawodowe oduczylo ja ludzkiego podejścia do kobiety. Szanowna Dyrekcjo, to ogromna rysa na szkle. Zapewne Pani Maria ma duże doświadczenie, ale w dzisiejszych czasach istnieje coś takiego jak etyka zawodowa czy empatia. Konkurencja na rynku jest ogromna i jeżeli ta pani jest tam tylko aby doczekać do wspomnianej wcześniej emerytury, to radzę aby nie miała pod żadnym pozorem kontaktu z kobietami, które właśnie urodziły.
Bardzo pozytywne doświadczenia pomimo korzystania wyłącznie ze świadczeń NFZ. Szpital mały wąska specjalizacja ale może przez to właściwie realizowana. Personel w większości miły i uczynny, żona na tyle zadowolona, że zawsze tam właśnie wracała. Trzy razy tak :)
Zdecydowanie polecam szpital na poród pierwsze dni maluszka .Rodzilam w szpitalu po raz drugi(2005 i 2018) i tu bardzo chce podziękować lekarzowi prowadzącemu doktorowi Piotrowi Ossowskiemu który do samego rozwiązania obdarzył nas profesjonalna opieką jak i wspaniałej ciepłej kobiecie Pani Jolancie Franczak ktora pomogła mi przy porodzie do samego końca towarzyszyła i również wspierała. Szpital z profesjonalna kadra również na położnictwie wszystkie Panie bardzo miłe służą pomocą i troskliwą opieką. Polecam zdecydowanie szpital Siemiradzkiego
Moja subiektywna ocena:
Na plus: czystość, jedzenie, anestezjolog dr Lange, opieka na sali pooperacyjnej i doradca laktacyjny P. Maria Kaczmarczyk, nawet w nocy pomaga, ogromna wiedza, bardzo taktowna ( tej drugiej P. Marii unikałam).
Na minus: fakt, że zamydlono mi oczy, powiedziano mi, że dziecko po porodzie jest zmęczone i dlatego nie może być przy mnie nawet pół godziny. Cesarka nad ranem, dziecko 10 w skali Apgar (!!!! leżeniem przy mojej piersi zmęczyło by się jeszcze bardziej????). Byłam tak zdezorientowana, że jakoś na to przystałam, żałuje, że straciliśmy te chwile.
Dr Izabela Danielak, która była cyniczna i krzyczała na mnie w trakcie skręcania się z bólu przy badaniu, które skończyło się przebiciem pęcherza płodowego (nie wiem czy celowym, w planie porodu prosiłam o informowanie mnie o takich interwencjach). Wystarczyło by takie ludzkie "wiem że to boli, proszę wytrzymać".
Reasumując:
nie polecam i nie odradzam, jak wszędzie plusy i minusy, mnóstwo dobrych specjalistów i jak wszędzie może trafić się ktoś gorszy.
Opieka po porodowa super opieka ciągła pomocne panie dbają o mamusie i maleństwa 🥰.Jedyny minus to nie polecam znieczulenia do porodu mam problem z kręgosłupem i karkiem źle podane znieczulenie i za późno
Bardzo polecam wszystkim ten szpital. Rodzilam tutaj dwa razy i nie żałuję swojego wyboru. Opieka okołoporodowa i poporodowa rewelacyjna, zwłaszcza w okresie pandemi można odczuć dodatkowe wsparcie i pomoc. Bardzo dobre posiłki, położne same przychodzą i pytają po kilka razy dziennie i w nocy czy nie trzeba pomocy. Polecam!
Najlepsza opieka jaką miałam. Cudowny personel, pomocny, profesjonalny, na najwyższym poziomie. Do tego smaczne jedzenie 😊 że czujesz się jak w domu. Polecam wszystkim. W tych zwariowanych czasach - raz jeszcze dziękuję.
Fajny szpital choć z zewnątrz remontowany. Fajna,saptyczna obsługa, pomocna, wyżywienie bardzo dobre jak na polskie szpitale. W czasach pandemii dla rodziców kręcą już filmiki i zdjęcia z sali porodowej (fajna pamiątka ).
Wspaniałe miejsce, polecam wszystkim rodzącym. Niezwykle profesjonalna a przy tym czuła i troskliwa opieka. Dzięki lekarzom i położnym wspominam dzień narodzin mojego syna jako jeden z najpiękniejszych momentów w życiu. Dziękuję.
Świetna kadra ! Super podejście do pacjentów! Ciągła i fachowa opieka! Gwarancja szybkiego, bezbolesnego i w świetnych warunkach porodu! Btw. Jedzenie rewelacja! Najlepszy szpital w Krakowie! Szczesliwa mama 2 dzieci urodzonych w Siemuradzkim! Dziekuje❤
Personel profesjonalny i bardzo pomocny, jedzonko przepyszne, pozytywna atmosfera i co ważne poczucie bezpieczeństwa dla matki i dziecka. Polecam z całego serca. Dla mnie jak rodzić to tylko tam.
Rewelacyjna opieka, niesamowici lekarze. Pani doktor Paulina to najcudowniejsza kobieta ma świecie :-)
Szpital fajny i zadbany, lekarze bardzo mili i pomocni, aczkolwiek mają osoby, które minęły się z powołaniem, jedna z położnych laktacyjnych zachowywała się jakby była tam za karę, odnosiła się chamsko do dziewczyn z sali, aczkolwiek mam nadzieję że był to niechlubny wyjątek
Znajoma rodziła tam w ramach NFZ i wystawia najlepsze możliwe opinie. Ponoć świetne podejście, wspaniała opieka.
Wspaniała atmosfera przy porodzie, profesjonalne położne, dobrze wyposażona sala porodowa
Bezapelacyjnie najlepszy szpital w Krakowie. Lekarze położne salowe wszystko idealnie. Godny polecenia.
Fantastyczny, kameralny wręcz szpital. Swietni i kompetentni lekarze, bardzo miła obsługa. Nie mam absolutnie nic do zarzucenia.
Wszystko super, żona rodziła w komfortowych warunkach,czysto, zDbane i profesjonalnie.
Moja żona tam rodziła. Szpital na wysokim poziomie.
Wykwalifikowany i miły personel. Polecam.
Wszystko super - poród super !
Dziękujemy :)
2 x w tym samym miejscu i dalej super. Wszyscy mili, uprzejmi i bardzo pomocni ;D
W tym szpitalu moja żona urodziła syna, świetna opieka medyczna i bardzo miłe pielęgniarki. Polecam!
Super personel, fajny standard, brak tłoku, duuużo empatii :)
Odnowiony, bardzo dobry standard, personel świetny
Świetna opieka, udany poród.
Dziękuję za profesjonalną opiekę medyczną.
Dobry szpital
Pochodzę z Białorusi, znam podstawy polskiego, ale zdecydowaliśmy się rodzić w Polsce. Bardzo długo wybierałem i analizowałem. Chciałam rodzić siłą naturalną, bez cięcia cesarskiego.
Bardzo się cieszę, że wybrałam ten szpital, chociaż początkowo wydawało mi się, że lekarze spieszyli się z porodem, ale potem uświadomiłam sobie, że jeśli są wskazania, starają się szybciej zakończyć poród.
Wszystko tutaj jest na najwyższym poziomie: personel medyczny, oddziały, opieka i wyżywienie.
Wszyscy traktowali mnie jak najlepiej, bez pośpiechu, dyskretnie i delikatnie, ale profesjonalnie i szybko.
Personel medyczny jest bardzo miły, cierpliwy, uprzejmy i uprzejmy, wszystko szczegółowo wyjaśnia i opowiada o zabiegach.
Często dają tu znieczulenie zewnątrzoponowe, boję się tego, więc nie wzięłam, ale na próżno.
Pokoje są dobre, czujesz się jak w przytulnym sanatorium, a nie w szpitalu.
Ciągle sprzątają, wymieniają, przynoszą.
Pokój prenatalny dla 4 osób, pokój położniczy tylko dla jednej (fotel porodowy był dla mnie trochę niewygodny - ciągle się z niego zsuwałem)), pokój poporodowy dla 3 osób, ale wszystko jest przestronne, wygodne, wszędzie jest toaleta i prysznic .
Zapewniają podkładki, pieluchy z ceraty, pieluchy / koce dla dzieci, wodę butelkowaną, wszędzie dozowniki mydła i ręczniki papierowe.
Szpital posiada własną kaplicę i parking.
Zaznaczam, że w nocy nie ma całkowitej ciszy (ale rozumiem, że szpital to szpital, centrum Krakowa, niedaleko jest droga).
Bardzo dziękuję całemu personelowi szpitala za udany poród, podejście do mnie i szybki powrót do zdrowia.
Polecam wszystkim ten szpital i życzę przyszłym mamom szybkiego i bezproblemowego porodu.
Szczerze mówiąc, ten szpital ma najlepszą opiekę, jaką kiedykolwiek widziałem. Jako były pracownik służby zdrowia z Anglii mogę naprawdę powiedzieć, że to miejsce jest na szczycie wszystkiego. Jest czysto, a personel jest bardzo przyjazny i pomocny. Nasze dziecko było trochę małe, musiało być kilka dni na obserwacji, a personel na bieżąco nas informował. Poczucie humoru pielęgniarek i lekarzy też jest świetne. Naprawdę polecam to miejsce.
Świetny szpital, bardzo troskliwy personel, doskonałe warunki. Bardzo się cieszę, że wybrałam ten miód. ustanowienie. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w narodzinach mojego synka.
My wife gave birth in this hospital! We were really surprise with the way they handled the whole process. Polite and friendly staff, we super recommend.
(Przetłumaczony)
Moja żona rodziła w tym szpitalu! Byliśmy naprawdę zaskoczeni sposobem, w jaki poradzili sobie z całym procesem. Uprzejmy i przyjazny personel, super polecamy.
Bardzo dobra usługa dostawy
Nie krępuj się przyjść tutaj i rodzić.
Kontakt
Zdjęcia
Street view i zdjęcia sferyczne
Wszystko