Opinie o Zapiecek. (Restauracja) w Warszawa (Mazowieckie).
Zapiecek
Al. Jerozolimskie 28, 02-024 Warszawa
Opis
Informacje o Zapiecek, Restauracja w Warszawa (Mazowieckie)
Tutaj możesz zobaczyć lokalizację, godziny otwarcia, popularne czasy, kontakt, zdjęcia i prawdziwe recenzje wykonane przez użytkowników.
To miejsce ma dobre opinie, oznacza to, że dobrze traktują swoich klientów i będziesz czuł się świetnie korzystając z ich usług, polecam w 100%!
Mapa
Godziny otwarcia Zapiecek
Poniedziałek
11:00–23:00
Wtorek
11:00–23:00
Środa
11:00–23:00
Czwartek
11:00–23:00
Piątek
11:00–00:00
Sobota
11:00–00:00
Niedziela
11:00–23:00
Opinie o Zapiecek
Pyszne swojskie jedzenie (jak u mamy, albo u babci) - polecam pierogi z patelni - porcja 9 pierożków tzw. dla babci, jeśli ma być dla dziadka :) można domówić na sztuki (po 3 zł), pierogi mięsne ze śmietaną i chrzanem dodatkowo palce lizać, podobnie jak Mix krokietów z żurawiną, serkiem i sosem pomidorowym, całkiem spora porcja, placek ziemniaczany z gulaszem nie tylko smaczne, ale jest to spora porcja, piwo książęce pszeniczne ok, mix wódek ok, do domowej kuchni dodajemy barszcz czerwony i wyśmienity żurek!!! Ceny umiarkowane, miejsce przy Alejach Jerozolimskich ma swój urok. Zdecydowanie polecam - karta dań jest oczywiście bogatsza o parę pozycji, ale w.w. to nasze ulubione.
Pani, która oferuje stoliki chciała mnie przestawić usilnie 30 cm w prawo bo musi posprzątać stolik, jakbym jej w tym miał przeszkodzić, bez uśmiechu, raczej mało kontaktowa. Flaki były dobre, kiełbaski wysmażone tylko z wierzchu tak żeby ładnie wyglądały, grzaniec ok, babka czekoladowa miała być nadziewana wiśniami a było ich tam tyle, że trudno mówić tutaj nawet o nich jako o dodatku :)
Plus za wystrój i spójność tego miejsca, tam, wszystko do siebie pasuje, te panie są bardzo podobne, tak samo ubrane, wszystko jest raczej dość tłuste, z wierzchu wygląda na ładne ale w smaku i wykonaniu już gorzej. Na plus jest cena, bo naprawdę można się najeść i nie jest drogo :)
Jedzenie smaczne, obsługa miła, atmosfera w lokalu sympatyczna. Ceny przystępne. Od 4 osób do rachunku doliczany jest 10% serwis. Po wejściu pytają o certyfikat covidowy.
Zamówiliśmy kartacze i placki ziemniaczane z gulaszem, do tego barszcz czerwony w kubeczku.
Jedną gwiazdkę odejmuję, ponieważ kartacze były zaledwie letnie, chociaż podane bardzo efektownie na zasmażanej cebulce. Placek ziemniaczany nie był chrupiący.
Polecam grzane wino z korzeniami i owocami - rewelacja.
Przepyszne pierogi i nie tylko z rozmaitymi farszami , mimo pełnego lokalu miła ,urocza i pomocna obsługa, polecam jeszcze barszczyk czerwony i desery . Dodatkowo fajny wystrój i zastawa z Ceramiki Bolesławieckiej ,którą uwielbiam . Na pewno wrócę do zobaczenia !
Najlepsze w tej restauracji jest jedzenie. Podane bardzo szybko, smakowite, nie zbyt ciężkie, polskie smaki w świetnym wydaniu. Jeśli chodzi o resztę, lokal jest pełny ludzi, odległość między stolikami minimalna, przestrzeń w piwnicy… tak jak w piwnicy: ciemno i duszno. Obsługa sprawna. Na szybki obiad OK ale bez rewelacji.
Jedzenie bardzo smaczne. Ceny dosyć wysokie ale to jednak ścisłe centrum. Obsługa mogłaby być bardziej ogarnięta. Córka zamówiła zimny kompot a dostała gorący, na co Pani kelnerka stwierdziła że nie ma możliwości wymiany na zimny. Dopiero po krótkiej wymianie zdań, stwierdziła z laską że spyta czy można wymienić. Sama popełniła błąd i jeszcze robi łaskę że wymieni! Niedopuszczalne.
Przepyszne jedzenie, atmosfera fajna, super obsługa. Restauracja malutka ale klimatyczna. Flaczki, rosol, placek ziemniaczany w sosie grzybowym, zurek, pierogi wszystko mega dobre. Polecam bardzo!!!
Jeśli chodzi o jedzenie - bardzo pyszne! Byliśmy pierwszy raz i nie zawiedliśmy się. Porcje duże, potrawy pyszne, żurek petarda. Za dwie zupy, dwa dania główne i dwa piwa zapłaciliśmy ok 140zl, więc uważam, że ceny spoko i adekwatne do porcji/smaku/jakości.
Jedna gwiazdka w dół leci za wnętrze - mam na myśli m.in. minimalną odległość między stolikami, ciasnotę (panie kelnerki też widać, że ciężko im wirować pomiędzy, zwłaszcza, jak goście wchodzą i stoją w przejściu, którego praktycznie nie ma) ALE głównie o obsługę. Widać, że panie kelnerki są jakieś wiecznie zestresowane, sztywne, nie mają takiej gościnności i otwartości w knajpie, która wydaje się być iluzją domu u babci. No i niestety wgl się nie uśmiechały, nie wiem czemu. Powinny mieć więcej życia, energii, radości i ciepła, bo wtedy niestety "kelnerka" zamienia się w "podawaczke" i cały czar celebracji posiłku tryska. :/
Kontakt
Zdjęcia
Apple pie
Bigos
Filmy
Jedzenie i picie
Kapusta kwaszona
Klimat
Menu
Pierogi
Piwo
Rosół z kury
Sangria
Street view i zdjęcia sferyczne
Wszystko